Protokół zalecany przez służby doradztwa rolniczego jest prosty. Należy wziąć dziesięć nasion z partii, umieścić je między dwiema warstwami wilgotnej bibuły, włożyć do zamkniętego woreczka strunowego i postawić w ciepłym miejscu. Po siedmiu do dziesięciu dniach należy policzyć skiełkowane nasiona. Każde skiełkowane nasiono to dziesięć procent.
Wynik przekłada się następnie na gęstość siewu. Poniżej siedemdziesięciu procent — należy wymienić partię, zamiast zajmować wgłębki na próżno. Między siedemdziesięcioma a dziewięćdziesięcioma procentami — partię można zachować, ale należy wysiać dwa nasiona na wgłębkę i w razie potrzeby przerywać. Powyżej dziewięćdziesięciu procent wystarczy jedno nasiono.
Dwie ważne uwagi. Gatunki wymagające światła do kiełkowania, takie jak sałata czy seler, należy testować w świetle, a nie w szafce, bo inaczej można błędnie uznać, że partia jest martwa. I należy zapisać datę testu na woreczku — partia oceniona w styczniu nie ma tej samej wartości w czerwcu.