To pytanie łączy dwie różne przeszkody. Pierwsza ma charakter prawny: tilapia nie figuruje wśród gatunków występujących w wodach Francji, gdzie chronione są raczej karp, pstrąg, okoń, sandacz i lin. Gatunek egzotyczny jest dopuszczalny wyłącznie w instalacji zamkniętej, bez jakiegokolwiek odprowadzania do środowiska naturalnego, a każda komercjalizacja otwiera znacznie bardziej wymagający rozdział prawny.
Druga przeszkoda jest termiczna. Tilapia potrzebuje wody o temperaturze bliskiej 28–30 °C, przestaje pobierać pokarm już przy około 15 °C i nie przeżywa, gdy temperatura spada do 10 °C. W naszym klimacie oznacza to konieczność ogrzewania przez znaczną część roku, wraz z odpowiednimi kosztami.
Jeśli celem jest produkcja mięsa bez podgrzewania wody, znacznie lepszym rozwiązaniem jest pstrąg w chłodniejszym sezonie, a sandacz lub karp w pozostałym czasie – z tą zaletą, że należą do gatunków powszechnie spotykanych we Francji. Tilapia zachowuje swoją wartość w ogrzewanym pomieszczeniu, na małych objętościach i w charakterze eksperymentalnym.